Są wywiady rzeki, ale zdarzają się też wywiady strumyki i nie ma to związku ze stopniem zasłużenia osoby, której dotyczą. Może nie są opasłymi tomami opisującymi w detalach czyjeś życie, nie zawierają setek faktów i newsów, albumów z rodzinnymi fotografiami od samych narodzin, ale orzeźwiają. Są jak błysk, który oświetla pewne sprawy i już nic nie wygląda jak wcześniej. Książki strumienie, które warte są wzięcia z nich łyka wody. Na dalszą drogę. Bo przecież czasem zaschnie w gardle, nogi jakby …










