Wtulone we mnie miękkie ciałko. Pachnące mlekiem i niewinnością. Jeszcze tak niedawno wypełniało moje wnętrze. Teraz uczymy się świata razem. Nic już nie jest takie samo jak dawniej. Nic już takie nie będzie. Bo macierzyństwo jest jak otrzymanie nowego wzroku. Odwrócenie perspektywy. Oczywistości, nagle przestają nimi być. Każdy spadający liść, lecący ptak i szyszka w lesie, stają się największym cudem. Łąka, park, drewniana ławka …




