Witajcie w tym przedświątecznym czasie, w którym każdy coś załatwia, biegnie lub przeciska się przez marketowe tłumy. Czasie, w którym zdarza nam się gubić i tracimy z oczu to co najważniejsze, a tu wcale nie chodzi o to, żeby było dużo, drogo, ekskluzywnie, żeby podążać za najnowszymi trendami, a stół uginał się od wymyślnych potraw. Nie, nie! Święta Bożego Narodzenia, to przecież nie święta rzeczy, prezentów i objadania się (wiem, że niektórzy mogą być w szoku 😉 ), a więc umiar …











