Witajcie. O muzyce słów kilka, a właściwie dźwięków, było już tutaj. Jednak dziś chciałabym inaczej. Postanowiłam rozpocząć na blogu nowy cykl. Jestem ciekawa jak Wam się spodoba. Czy zostawi w Was jakiś dobry ślad. Tu Człowiek. Będą to spotkania z prawdziwym Człowiekiem. Twarzą w twarz. Rozmowy kameralne. Z Tym, który jest twórczy, sięga po marzenia, inspiruje. Z Człowiekiem, zadającym sobie pytania, któremu nieobce są trudności i ich pokonywanie, który pragnie Żyć Bardziej. Zaglądać nad powierzchnię, wychodzić ze swojej strefy komfortu, dawać coś innym.

Tak wiele umyka nam w biegu. W świecie nieustannie zmieniających się obrazów brakuje momentów, żeby usiąść przy herbacie, spojrzeć sobie w oczy i wsłuchać się w sprawy ważne, trudne, dobre. Napełnić się motywacją, zrobić krok na przód. A przecież są ludzie, którzy idą za swoją pasją, mimo ograniczonej ilości czasu, obowiązków, krzywych spojrzeń. Ludzie, którym się po prostu chce. I kiedy rozglądam się dookoła, to widzę ich całkiem sporo. Przygotujcie więc ulubione kubki i zaczynamy… 🙂

Pawła Melnarowicza poznałam na jednym z koncertów poezji śpiewanej. Od razu wiedziałam, że potrafi przenieść słuchacza w przestrzeń slow. Oderwać od codzienności, której często tak kurczowo się trzymamy. Jego muzyka jest jak osobista rozmowa. Wręcz zmusza do zastanowienia się kim tak naprawdę jestemjak chcę żyć. A to przecież esencja naszego bycia tutaj.

Kilka słów o Pawle. Mąż i tata rocznej Zosi. Z zawodu grafik, z zamiłowania muzyk, a dokładniej…kompozytor, autor tekstów, wokalista i realizator dźwięku. A i to nie wyczerpuje jego umiejętności 😉 Kiedy poznałam Pawła, pracował jeszcze w ośrodku rehabilitacji dla dzieci z chorobami układu nerwowego. Jak sam mówi, okres ten nauczył go pokory, empatii, odczuwania mocniej. Twórczość Pawła została wyróżniona na Festiwalu Piosenki Studenckiej YAPA w Łodzi i Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Turystycznej Bazuna. Otrzymał Nagrodę Starosty Pilskiego w dziedzinie Kultury oraz tytuł Osobowości Roku 2020 Głosu Wielkopolskiego. Koncertuje i nieustannie tworzy nowe utwory. Jedną płytę już nagrał, czas na kolejną.

Na początek wymień pięć słów, które najlepiej określają Ciebie…

Poszukujący, tolerancyjny, otwarty, idealista, wrażliwiec.

Która z tych cech najbardziej przyczyniła się do tego, że jesteś w aktualnym miejscu swojego życia, tu i teraz?

Myślę, że każda miała w tym swój udział.

A co to za miejsce?

Zależy od perspektywy. Pod kątem tak zwanej kariery nie jestem w żadnym szczególnym miejscu. Powiedziałbym, że to co robię można nazwać bardziej procesem niż konkretnym punktem, do którego można dojść. Tworzenie piosenek jest dla mnie ciągłym poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie kim jestem. Jest to droga do wewnątrz, do najgłębszych pragnień. Ostatnio usłyszałem ciekawą definicję poezji: ,,Człowiek w swojej szczerości przed Bogiem”. Dążę więc do absolutnej autentyczności przed sobą samym. Szczerość w tym, co mam moim słuchaczom do powiedzenia, urasta do największej wartości.

Muszę zapytać, jak to się zaczęło i co muzyka ma w sobie tak wyjątkowego, że robisz to wciąż i nie chcesz przestać?

Zaczęło się niby przypadkiem, od muzycznych spotkań w gronie znajomych, od imprez typu ,,karaoke”, gdzie odkrywałem swoje muzyczne talenty. Później było samodzielne muzykowanie w domu. Od zawsze lubiłem obcować z instrumentami, muzyką, śpiewem. Nie chodziłem do szkoły muzycznej, więc musiałem pewną wiedzę muzyczną nadrobić w późniejszym czasie. Teraz odczytuję to wszystko, jako pewnego rodzaju powołanie. Starożytni Grecy mówili, że każdy człowiek ma swojego ,,Daimoniona”, czyli pewnego rodzaju siłę życiową, energię, która szuka ujścia, chce się ujawnić w życiu i zamanifestować. Myślę, że moim daimonionem jest właśnie pisanie piosenek i śpiewanie dla ludzi. Pomimo tego, że z natury jestem introwertykiem, to jednak znajduję w sobie (sam nie wiem jak) siłę żeby wyjść na scenę i zaśpiewać o tym jak odczuwam świat.

Z pewnością muzyka dodaje sił, a co jest Twoją największą inspiracją?

Może to zabrzmi zuchwale, ale największą inspiracją dla mnie jest moja wewnętrzna przestrzeń, którą odkrywam w sobie każdego dnia. Te wszystkie subtelności widzenia rzeczywistości, drobne rzeczy, detale, delikatność relacji, które są między ludźmi. To jest niewyczerpane bogactwo, o którym można pisać nieustannie. Poza tym myślę, że jeżeli ja sam jestem w stanie w piosence odkryć coś uniwersalnego o sobie, to będzie to również inspirujące dla innego człowieka. Jeżeli chodzi o muzyczne inspiracje to jest ich wiele. Słucham wielu gatunków, od rocka po jazz i klasykę, co ma odbicie w mojej twórczości. Jednym z moich artystycznych autorytetów jest czeski poeta, pieśniarz Jaromir Nohavica, którego twórczość inspiruje mnie i zachwyca. Dzięki jego utworom odczułem na sobie samym jak bardzo poezja i muzyka mogą dotykać głębin ludzkiego serca i jak wielką mają moc. Największe szczęście daje mi rodzina, bliskość ludzi, przy których czuję się rozumiany, ale przede wszystkim wiara. Ona jest sensem i źródłem życia. Bez niej byłoby mi naprawdę ciężko…

Rok temu zostałeś tatą. Z własnego doświadczenia wiem, jak bardzo pojawienie się małego człowieka wpływa na nasze życie. Czy narodziny dziecka zmieniły także Twoją perspektywę?

Tak, bardzo. Myślę, że dziecko potrafi wyzwolić w człowieku olbrzymie pokłady miłości jakich sobie wcześniej nie uświadamiał. U mnie nastąpiła totalna zmiana priorytetów, rzeczy które wcześniej były dla mnie bardzo ważne w jednej chwili zeszły na boczny tor. Dziecko, w swojej beztrosce, jest całkowicie szczere, niczego nie udaje. Pokazuje nam, dorosłym, jacy powinniśmy się stać i jak bardzo czasem odeszliśmy od siebie… Oczywiście cały czas uczę się przy dziecku cierpliwości i dociera do mnie, jak wielką sztuką jest wychować człowieka…

W takim razie, co jest obecnie fundamentem Twojego życia?

Podstawą jest dla mnie życie czymś więcej niż oferuje świat współczesny. Potrzebuję idei która nadaje istnieniu sens, w moim przypadku jest to wiara, o której już wspominałem. Nie mówię tutaj o wierze jako czymś formalnym. Bardziej chodzi mi o wiarę, jako coś osobistego, intymnego, indywidualne doświadczenie relacji z Bogiem. Wiem z doświadczenia, że życie wyłącznie atrakcjami i przyjemnościami oferowanymi przez ten świat to droga donikąd…Są to tylko substytuty prawdziwego szczęścia. Prawdziwego życia. W moim przypadku droga poszukiwań była bardzo długa, od buddyzmu tybetańskiego, przez zen, po powrót do chrześcijaństwa. Jednak myślę, że to właśnie przez to zrozumiałem istotę chrześcijaństwa, jako czegoś naprawdę głęboko mistycznego. Uważam, że każdy człowiek potrzebuje pewnego rodzaju transcendencji, która będzie przenikać jego życie, wypełniać je. W niej zawiera się głęboka osobista wolność wewnętrzna oraz poczucie spokoju, jedności i harmonii.

A jeśli ktoś marzy o rozwijaniu swojej twórczości, jednak ma pewne opory, obawy, nie wie, czy warto, to co byś mu powiedział…

Myślę, że nie powinien zbytnio skupiać się na celu, do którego chce dojść, ale na samej drodze. Przyjrzeć się sobie, żeby dostrzec co tak naprawdę chce przekazać, jakie medium będzie do tego najlepsze. Wychodzę z założenia, że kwestii technicznych, formalnych, zawodowych zawsze można się nauczyć. Ważne żeby być świadomym, jaki komunikat się wysyła i do kogo on jest skierowany. Poza tym zawsze warto słuchać intuicji, głosu serca i podążać za tym, co daje nam tak zwane flow. Twórczość potrzebuje wyzwolenia, nieskrępowania, nie może podążać za trendami, czy schlebiać czyimś gustom.

Na koniec poproszę Cię o kilka słów, z którymi chciałbyś pozostawić Czytelników bloga Żyj Bardziej. Wiesz, coś na kształt przesłania Pawła Melnarowicza 🙂 

Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy 🙂 Żyjemy w świecie, w którym dookoła jesteśmy zalewani bylejakością, chamstwem, kiczem, fałszem, udawaniem. W świecie w którym normalność urasta do rangi wielkiej cnoty, natomiast nienormalność stała się normą…Nie dajcie się prozie życia, Nie dajcie się obłędowi świata, świećcie jak pochodnie w ciemności, bądźcie inspiracją oraz przykładem dla innych! Szukajcie siebie i własnej tożsamości. Wierzę w to, że nie ma ludzi lepszych i gorszych, a każdy z nas przychodzi na świat z talentem, który nosi w sobie jak ukryty, nieoszlifowany diament, dzięki któremu może uczynić świat lepszym, chociaż o milimetr. Mamy całe życie na jego poszukiwanie oraz rozwijanie, więc nie marnujmy czasu. Zmiana na lepsze zaczyna się od drobnej zmiany w każdym z nas! Dlatego życzę Wam odwagi w działaniu, uważności w doświadczaniu świata oraz ciągłego poszukiwania, tego co nadaje sens Waszej codzienności. Bo jak mówi mówią słowa jednej z moich piosenek życie nie jest po nic…

Ja tylko dodam, zgodnie z tytułem Twojego utworu, że czasem warto się po prostu obudzić 🙂 Dziękuję za rozmowę. A Was serdecznie zapraszam na koncert Pawła, który odbędzie się 14 czerwca w ramach Parkowych Spotkań w Parku Miejskim w Pile. 

Dziękuję i pozdrawiam.

Więcej utworów Pawła znajdziecie tutaj. A jeśli chcecie poznać Pawła jako projektanta graficznego i fotografa zajrzyjcie tu.

Zapraszam Was na kolejne wpisy z cyklu Tu Człowiek. Jeśli sami znacie ludzi, którzy Was inspirują, roztaczają pozytywną energię, robią rzeczy dobre, to dajcie znać. Myślę, że z Pawłem w najbliższej przyszłości zorganizujemy jakiś koncert poezji śpiewanej 😉 Na pewno dam Wam znać 🙂

8 Comments

  1. Ostatnio grzebiąc w muzycznych zakamarkach odświeżyłam sobie twórczość Starego Dobrego Małżeństwa, tym większe jest moje zaskoczenie, że niemal w tym samym momencie otrzymuję od Ciebie Moniko taki sam klimat, ale w powiewie świeżości.
    Bardzo nastrojowe, nostalgiczne utwory. Niekiedy boję się takiej muzyki, ponieważ sięga ona w zakamarki duszy, których nie chcemy…. boimy się odkryć. Skłania do rozmyślań, tęsknot, ale wyzwala też nadzieję…..
    Osobowość Pana Pawła bardzo inspirująca. Wciąż budzą mój podziw osoby, które realizują swoje pasje na przekór wszystkiemu….
    Nie gaśnie też mój podziw dla Ciebie za pomysłowość, zaangażowanie, dzielenie się swoim ” życiem bardziej ” w tak barwnych odsłonach.
    Do muzyki Pawła Melnarowicza na pewno będę wracać.
    Sam cykl i przekaz niemal ” na żywo ” według mnie to strzał w dziesiątkę i na pewno się sprawdzi 🙂

    1. Dziękuję serdecznie 🙂 Myślę, też że dla każdego twórcy to najpiękniejszy komentarz 🙂 Jak zawsze z wrażliwością, refleksją i nutką poezji 🙂

  2. Tu Człowiek – piękny pomysł! 🙂 a wywiad – i pierwszy Gość nowego cyklu – niezwykły, wartościowy, poruszający, skłaniający do refleksji i dodający optymizmu… Dziękuję 🙂

    1. Mam nadzieję, że takich Gości będzie tu jak najwięcej i będą nas inspirować, uczyć żyć bardziej 🙂 Dziękuję za komentarz 🙂

  3. Muzyka tworzona przez Pawła jest nie dzisiejsza, unikatowa, niszowa, dlatego tak cenna.
    Z przyjemnością obserwuje jak staje się artystą dojrzałym.

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *