Witamy się z Wami jeszcze zimową porą, choć wiosna zbliża się wielkimi krokami, a ta kojarzy się ze zmianami na lepsze. Dlatego dziś szczypta literatury rozwojowej, która wzbogaca wnętrza, a której dawno tu nie było. Nadrabiamy zatem. Bo życie jest sinusoidą i trudnych sytuacji ominąć nie zdołamy, choćbyśmy dwoili się i troili. Zawsze zdarza się coś, co zaskoczy, rozczaruje, nieco nam poprzeszkadza i misternie układane plany poprzestawia bez pytania o zgodę. A może by tak sobie pomóc, gdy już się te trudności zadzieją? Może znaleźć sposoby, po które sięgniemy w razie potrzeby? Oto „Życiowe psychohacki na trudne sytuacje. 111 narzędzi terapii behawioralnej”, autorstwa Schmiela Rolfa, w tłumaczeniu Anny Taraska, wydane przez Wydawnictwo Feeria. Czas na przyjrzenie się sytuacjom, które mogą nas wyprowadzać z równowagi, a okazuje się, że wcale nie muszą. Zakwitnijmy!
***Książkę znajdziecie: tutaj

„Życiowe psychohacki na trudne sytuacje.111 narzędzi terapii behawioralnej”Schmiel Rolftłumaczenie: Anna TaraskaWydawnictwo Feerias. 288

Bo zawsze warto mieć jakieś haki na życiowe trudności!

Słyszeliście już o wykrywaniu ślepej plamki, trio deeskalacyjnym, boosterze plażowym czy technice trzech kalendarzy? O triku Złoty Piotruś, kiju piechura lub dolarze obiadowym? A może o metodzie białego pudełka, drzewie krzyku czy sycylijskiej technice lustra? Nie? Zapraszamy zatem w pełną pasji lekturę, która nie tylko pobudzi wyobraźnię, poruszy empatię, zaintryguje i nie oderwie od siebie. Po niej się płynie!
Przed nami aż dwieście osiemdziesiąt osiem stron i sto jedenaście małych strategii, które przynoszą duże rezultaty. Na chwile „pod górę”, „po grudzie” lub jak kto woli. Nie, cudotwórstwa się tu nie spodziewajcie (na szczęście), ale szerszego otwarcia oczu już tak. Okazuje się, że psychologia behawioralna, mimo trudnej nazwy, niesie wiele rozwiązań, które w codzienności mogą dodać skrzydeł. A zatem ruszamy w tę podróż, która ma uczynić nasze życie choć odrobinę lepszym, a może po prostu łatwiejszym. W prostocie tkwi wielka siła, która „bylejakość” przemienia w „jakość”, a przecież na niej zależy nam wszystkim.

„Bezczelnych i agresywnych ludzi należy rozbrajać – za pomocą uprzejmości.”*

I tego się nauczymy…

A czego my tu nie znajdziemy…Zaczniemy od sztuki rozmawiania z osobami blisko nas, bo ta, mimo że wydaje się naturalna jak oddychanie, niejednokrotnie okazuje się ekwilibrystyką. Będzie o byciu szczerym do bólu, a może jak nim być bez bólu. Doświadczymy udręki nieskończonych możliwości, która stała się przecież naszą powszedniością, ale tylko po to by skuteczniej podejmować decyzje i ich nie zmieniać pod wpływem impulsu. O mądrym rodzicielstwie, naruszaniu granic przez członków rodziny i przezwyciężaniu nieśmiałości. O samoakceptacji, finansach czy też życiowych kryzysach, z którymi tak ciężko się godzić. O zazdrości, szacunku, komplementach czy zażenowaniu. Sami rozumiecie, że to tylko ułamek tego co w niej znajdziecie, bo nie jesteśmy w stanie podać tu wszystkich poruszanych problemów. Na pewno jest obficie, a każdy znajdzie coś dla siebie. Dotykamy zatem sfer przeróżnych i zastanawiam się czy cokolwiek można dodać do tego wachlarza tematów.

„Częsty błąd ludzi, którzy coś sobie postanawiają, polega na tym, że od razu sięgają po cel z najwyższej półki. Jednak osoba, która chce zacząć biegać, nie zapisuje się od razu na najbliższy maraton. A zatem weź spokojny rozbieg (…).”*

Zaczynamy od rozgrzewki…

Jeśli chodzi o treść i formę przekazu jest tu jasno, klarownie i z pasją. Do tego pogrubienia, wypunktowania i podziały ułatwiają odbiór i porządkują przyswajaną wiedzę. Język przystępny, który trafi do każdego, choć psychologii tu nie zabraknie. Jest akurat. Z licznymi odniesieniami do dziedzin wielu, a i historii z życia wziętych, dlatego tak różnorodnie, ciekawie, bez stagnacji czy daremnych wywodów. Bez moralizowania i naukowych definicji, ale motywująco, ożywczo, a przede wszystkim praktycznie. Bo o nie o teorię chodzi, ale o to by zawarte tu „psychohacki” przełożyć na nasze domy, miejsca pracy, relacje i wszelkie sytuacje, w których się znajdziemy. Oczywiście nie w okamgnieniu, nie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale stopniowo i efektywnie, bo efektownie często nie wystarczy. Bo któż z nas nie chciałby wyciągać asów z rękawa, gdy zajdzie taka potrzeba? 😉
„Pierwsze, co trzeba zrobić, to przyznać się do swojego strachu. Nawet jeśli w trudnych okresach reagujesz mocniej niż inni – nie wstydź się, tylko zaakceptuj siebie takim, jakim jesteś.”*
Zapewniam, że będzie inspirująco, bogato i wciągająco. Do tego z wieloma znakami zapytania, ale i odpowiedziami, które mogą odmienić naszą perspektywę na spraw wiele. Czyta się lekko i bez znużenia. Dla wszystkich, którzy chcą uważniej, mądrzej, z większą empatią. Dla tych interesujących się rozwojem oraz psychologią i dla tych, którzy po prostu lubią dobre, rozwijające treści.
Nikt nie przeżyje naszego życia za nas. Nie stójmy w miejscu. Nie skupiajmy się na narzekaniu lub pogłębianiu konfliktów, ale otwierajmy się na dobre rozwiązania. Może ta lektura będzie ku temu pierwszym krokiem?
***Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Feeria***
***wszystkie cytaty pochodzą z książki

Warto sięgnąć po tę lekturę!


Brzmi jak lektura, którą warto mieć pod ręką na te momenty, gdy życie wrzuca nas na wyboistą drogę. Praktyczne, bez zbędnego moralizowania, a do tego napisane tak, że faktycznie chce się czytać. Bo kto nie chciałby mieć w zanadrzu kilku psychohacków, które mogą uratować dzień? Może czas dodać tę książkę do swojej listy 'na trudniejsze chwile’.