Wiecie, że nie boimy się sięgać po tematy trudne. Bo często są wyjątkowo ważne i potrzebne. Bo mogą pomóc komuś po drugiej stronie szklanego ekranu. Chcemy polecać Wam książki, które mają moc zmiany, ożywiania i motywowania do sięgania w sam środek siebie. Te, które pomagają kreować swoją historię z odwagą, wnikliwością i poczuciem sprawczości. Te, które teoretyczne „żyj bardziej” pozwolą przekuć w działanie, choć i nie są pustym przekazem „możesz wszystko”. Czujemy, że to kolejna z nich. Być może piszemy o niej właśnie dla Ciebie. Oto nowość wydawnicza „Ulecz dawne rany. Praca z cieniem” autorstwa Kelly Bramblett, w przekładzie Doroty Lechowicz wydana przez Wydawnictwo Feeria. 
***Książkę znajdziecie tutaj
„Ulecz dawne rany. Praca z cieniem”
Kelly Bramblett
przekład: Dorota Lechowicz
Wydawnictwo Feeria
s. 218
literatura psychologiczna, rozwojowa
Każdy z nas niesie w świat swoje słabości, pragnienia i potrzeby. Bagaż własnych emocji, przede wszystkim tych skrywanych na dnie walizki przeszłości, i ograniczenia, często jednak przygniatają do ziemi. Bo za dużo bolesnych przeżyć, niezrozumienia i podkopywania poczucia własnej wartości przez innych. Od tego nie da się uciec, bo nie ma czarodziejskiej różdżki, która mogłaby odmienić przeszłość. Niejednokrotnie jest cieniem człowieka, nieświadomą częścią ciebie, która skrywa twoje traumy, strach i wstyd. Pomimo to, że minione już się zadziało, to przecież w dłoniach wciąż mamy to co „przed” i dla tej perspektywy warto wsłuchać się w najgłębiej skrywany głos, bo możemy usłyszeć piękną pieśń o sobie samych…
Bezcenna stała się dziś otwartość na zmienności losu, który lubi zaskakiwać, bez pytania nas o zgodę. Umiejętność wyrażanie swojego ja bez lęku przed oceną. Zwyczajne bycie sobą, które niejednokrotnie okazuje się być nadzwyczaj trudne. Jak jednak posiąść te zdolności? Jak uleczyć dawne rany, które rzutują na „dzisiaj”? Jedyna droga to wyjść z cienia, a w tym mogą pomóc wyłącznie lekcje w szkole życia i doświadczenie ich na własnej skórze. I o tym jest ta książka.
„Droga do odkrywania siebie nigdy się nie kończy i ma wiele zakrętów.”
„Kiedy zdobywamy nowe doświadczenia I dokonuje się w nas przemiana pod wpływem pracy nad sobą, musimy odkrywać siebie na nowo po raz kolejny i kolejny.”
Lektura składa się z dwóch części. Pierwsza to wstęp do pracy z cieniem, który jest fundamentem teoretycznym, a bez niego przecież nie ruszymy do przodu. Jak zatem poznać i zrozumieć swój cień? O tym wszystkim będzie właśnie tu. Postaramy się ukoić wewnętrzne dziecko, odrzucić uwagi wewnętrznego krytyka oraz uciszyć ego, a przecież wszyscy tego potrzebujemy. Przeczytamy o chaosie, ale i pracy nad sobą, która stanowi klucz do wielkich rzeczy, choć wymaga małych kroków. Poznamy znaczenie cienia personalnego, wpisanego w nasz mózg, który często jest niczym niechciany spadek po przodkach i uciec od niego się nie zdoła. Wnikniemy w etap dzieciństwa i życia rodzinnego, traumatycznych przeżyć i wspomnień. Weźmiemy pod lupę ludzkie postrzeganie wstydliwych doświadczeń. A we wszystkim pomoże otwarty umysł. Zdrowie i samopoczucie staną się naszym priorytetem, a celem uwolnienie od niszczycielskich schematów, autorefleksja i koncentracja na wszystkim co dobre.
Druga część to praca z cieniem w praktyce. Dowiemy się jak przyjmować cień ze szczerością i wrażliwością oraz stawiać czoła ciemności z akceptacją i współczuciem, bo tylko tak uda się nam go oswoić. Będziemy w otwartości dostrzegać, ale i podważać swoje ograniczające przekonania, których wiem, że nosicie w sobie całe morza. Identyfikować i rozumieć wyzwalacze silnych emocji oraz pracować nad dobrymi relacjami. W tej części lektury znajdziemy wiele przykładów z życia, cytatów i ćwiczeń, a więc nasze skupienie i autentyczność będą kluczowe na tej drodze. Ogromnym atutem są także umieszczone przy każdym rozdziale „Strony dziennika”, wymagające zaangażowania czytelnika i zajrzenia w siebie, a przy tym pobudzające do myślenia i głębszego odczuwania.
„(…) prawdopodobnie nie spodobasz się wszystkim ludziom, ale jednocześnie przyciągniesz do siebie właśnie te osoby, sytuacje i doświadczenia, które najlepiej do ciebie pasują.”
„Nie mogę ci powiedzieć, co dokładnie czeka cię podczas twojej podróży, ponieważ podążasz swoimi własnymi ścieżkami. Mogę za to zapewnić cię, że stworzyłam dla ciebie idealnego towarzysza, który będzie cię wspierał na twojej drodze – a jest nim właśnie ta książka”.
Wszystkich ważkich tematów, poruszanych w tej lekturze, nie sposób wymienić. Będzie to m.in. odrzucenie, odmowa, uczenie się na błędach, wdzięczność, podświadome myśli,  które kreują narrację na swój temat, syndrom „people pleaser” czy marzenia, których się boimy. Będzie też znacznie więcej, więc jeśli cenicie literaturę rozwojową to możecie znaleźć w niej wiele inspiracji. Co najważniejsze, bez względu na treść, daleko tu od oceniania, krytyki czy moralizowania. Czujcie się jak u siebie.
„Ulecz dawne rany” staje się swoistą przewodniczką czytelnika. Mówi do niego doniosłym, ale i pełnym zrozumienia głosem…Ulecz dawne rany i wyrzuć to, co ci nie służy. Zaakceptuj swój cień, żeby pokochać siebie na zawsze. Po prostu daj sobie zgodę na bycie tym, kim jesteś – nieidealnym, a wciąż wspaniałym i wyjątkowym. Czy pozwalasz sobie na to? Czy w to wierzysz? Nie ma ludzi perfekcyjnych, bez skazy. Nie ma tych, którzy nie tłumią jakiegokolwiek cienia w sobie. Nie ma ludzi gorszych i lepszych.
Struktura tekstu jest klarowna i uporządkowana, co pozwala sprawnie odnaleźć się w wielości poruszanych problemów i płynnie przechodzić od jednego do kolejnego. Na końcu rozdziałów znajdziemy główne wnioski i podsumowanie, co pozwala usystematyzować zgłębione treści i uwydatnia najważniejsze elementy naszej lekcji.
„Musisz zrozumieć, że każdy człowiek ma taką cząstkę, która kryje się w cieniu, i chociaż twoją pierwszą reakcją może być poczucie wstydu albo zażenowanie tym, co uda ci się tam odkryć, to przy właściwym nastawieniu szybko zrozumiesz,  że ukryte aspekty ciebie mogą stać się najwspanialszymi narzędziami samorozwoju.”
„Z czasem zaczniesz nawet odczuwać wdzięczność za bolesne lekcje, odniesione rany oraz budzące dyskomfort siły, które są przechowywane w twojej podświadomości”.
Jak zatem korzystać z książki? Przede wszystkim powoli i konsekwentnie, bo nie ma powodu do pośpiechu. Wychodzenie z każdego cienia to nie skok do wody, a proces. Potrzeba więc czasu, spokoju i przytulenia siebie. Jesteś na to gotowy?
To na szczęście nie kolejny, pseudopsychologiczny poradnik, który da Ci receptę na wszystkie zadane rany. To byłoby zbyt proste i przede wszystkim nierealne. A jednak uczy wniknięcia w to co o sobie myślimy i jak ten obraz determinuje nasze czyny, bo okazuje się, że bardzo i to w sposób, który nas niszczy i zabija potencjał. Ta lektura ma być naszymi skrzydłami ku definiowaniu, nazywaniu, określaniu…siebie. A w ten lot warto się wybrać. Zawsze.
***Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Ulecz dawne rany”***
***Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Feeria***

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *